Jak działa architektura?

Wyjątkowo długo zbierałam się, aby opisać tę książkę. Obawiałam się “poważnej książki o architekturze”. Odkładałam recenzję a książkę przekładałam z boku na bok. Czy słusznie? Z drugiej strony książka bardzo mnie pociągała i chciałam ją mieć w swojej biblioteczce. Zachowywałam się jak pies trącający nosem jeża podchodziłam kłułam się i wracałam. 

Czy książka o architekturze może być łatwa i zrozumiała? Czy zwykły czytelnik bez fachowej wiedzy może bez problemu zabrać się za jej lekturę? Co w niej drażni a co pociąga?

SONY DSC

Opis wydawcy:

Jakie idee stoją za powstaniem słynnych realizacji? Jakie są kulisy konkursów architektonicznych? Jak różni architekci odnoszą się do krajobrazu i otoczenia, w którym mają stanąć projektowane przez nich budynki? Co można wyczytać z planów i co wynika z doboru konkretnych materiałów budowlanych? Jak współczesna architektura odnosi się do przeszłości? Czym w architekturze jest smak? Co architektura naszych czasów mówi o nas samych?

Boimy się trochę tej architektury, jeśli nie mamy w życiorysie studiów z tej dziedziny. Co pamiętacie z podstawówki z zajęć plastycznych, na których była wykładana architektura? Tylko zalążki wiedzy na temat stylów w architekturze. Podobało się Wam? Cóż tu pewnie zdania są podzielone, bo wszystko zależało od przekazu i nauczyciela. Mnie na przykład zajęcia muzyczne i zmuszenie mnie do zaśpiewania a cappella przed całą klasą „Dni, których nie znamy” Marka Grechuty na zawsze zraziło do muzyki.

SONY DSC

Wracając do tematu. Boimy się architektury. Siadając do książki o architekturze czujemy się trochę tak jakbyśmy czytali książkę historyczną bez jakiejkolwiek wiedzy w tym zakresie. Bez właściwego kontekstu długo nie pociągniemy.

Jak działa architektura. Przybornik humanisty.

SONY DSC

Wydawać by się mogło, że sięgając po książkę autora, który nazywa się Witold Rybczyński sięgniemy po publikację osadzoną w polskich realiach i mówiącej o architekturze z polskiej perspektywy. I tu czeka nas pierwsze zaskoczenie. Witold Rybczyński pomimo polsko brzmiącego nazwiska jest Amerykaninem. 

I tu smutek mnie ogarnął, bo po ciekawych publikacjach Filipa Springera o Vitkacu lub o Żaglu Daniela Libeskinda spodziewałam się przystępnej książki mówiącej o architekturze z kontekście polskim. Gdzie będzie można przeczytać również o porażkach architektonicznych jak Żagiel, jak również o perłach współczesnej polskiej architektury.

SONY DSC

Czytając wstęp myślałam, że nie będzie łatwo. Dużo nazwisk, dużo nazw budynków...kiedy przebrnęłam wstęp było już znacznie ciekawiej. Wiele ciekawych architektonicznych ciekawostek jak na przykład:

“wieżowiec WOOLWORTH Building, którego twórca, Cass Gilbert, umieścił w holu niewielkie gargulce będące podobiznami osób zaangażowanych w powstanie budynku; przedstawił zarówno siebie (z suwakiem logarytmicznym), jak i Franka Woolwortha...”

nyc-woolworth-bldg4źródło:

Książka “Jak działa architektura. Przybornik humanisty“ omawia 10 podstawowych zagadnień architektonicznych wg. autora, czyli: pomysły, otoczenie, miejsce, plan, struktura, skóra, detale, styl, przeszłość i smak. Podzielona jest na trzy części. Pierwsza z nich mówi o podstawach architektury, o tym jak ważne jest miejsce, otoczenie oraz o tym, że czasem podwaliną wielkich budowli jest mały pomysł. Druga część stanowi o rzemiośle architekta a trzecia: “poszerza dyskusję”. Możemy w niej między innymi przeczytać jak ważna dla architekta jest przeszłość, ponieważ wszystkie nowe budynki mają obok siebie wiekowych sąsiadów. 

SONY DSC

W takim razie, jakie jest główne założenie tej książki? Czym jest przybornik humanisty?

“Wszyscy znamy to uczucie, ale większość z nas nie dysponuje aparatem pojęciowym, który pozwoliłby na myślenie o odczuwaniu architektury.”

Fakt książka poszerza znacząco wiedzę architektoniczną szczególnie z obszaru architektury Stanów Zjednoczonych. Jednak, jeśli ktoś był laikiem w dziedzinie architektury to laikiem pozostanie. To jest trochę tak jak “Sensacje XX wieku” w wersji architektonicznej, czyli ciekawie opowiedziane historie z tej dziedziny, do przełknięcia nawet bez gruntownego wykształcenia. Rybczyński niczym Wołoszański snuję swoją historię gładko i zajmująco i czyta się go z prawdziwą przyjemnością. Tylko po przeczytaniu kilku pierwszych rozdziałów w głowie pozostała mi nie fachowo poukładana wiedza a kilka ciekawostek, które zawsze można rzucić w towarzystwie, aby błysnąć. Czy taki był właśnie cel książki?

“...architektura to sztuka głownie publiczna [...] nie powinna być – kultem osobowości.”

SONY DSC

Książka w bardzo ciekawy sposób przybliża sylwetki najwybitniejszych architektów w historii. Ich sposób myślenia, zasady jakimi się kierowali tworząc swoje najbardziej znane projekty.

“...Frank Lloyd Wright pozował w pracowni przy mierzącym ponad dwa metry projekcie San Francisco Call Building; “Life” ustylizował Miesa van der Rohe na Guliwera architektury wyzierającego spomiędzy bliźniaczych apartamentowców przy Lake Shore Drive a magazyn “Time” umieścił na okładce Philipa Johnsona tulącego niczym dumny ojciec model AT&T Building”

1źródło: źródło:

Philip C. Johnson w 1978:

85260-004-66758357 źródło:

Czego zdecydowanie mi zabrakło? Znów moja lektura wyglądała tak, w jednej ręce trzymam książkę a w drugiej telefon i sprawdzam budynki, o których autor pisze. Zdecydowanie lepiej by mi się czytało tą publikację gdyby bogactwo zdjęć podążało za treścią. Czytam stronę opisującą jakiś budynek to od razu mogę zobaczyć go na fotografii. Książka jest bogato ilustrowana, ale w większości przypadków ilustracje nie pokrywają się z tym, co autor z danej okazji pisze.

SONY DSC

Zdecydowanie pochwalić trzeba piękną okładkę książki. Muszę przyznać, że okładki książek proponowanych przez wydawnictwo Karakter nigdy nie zawodzą! Po wspaniałej i mądrej okładce Języka rzeczy miałam przyjemność trzymać w ręku kolejną pięknie zaprojektowaną książkę. Aby potwierdzić moje słowa książkę nominowano pod koniec roku w konkursie “Pióro Fredry”, które przyznaję nagrodę za najpiękniejszą książkę roku. Nagrody ostatecznie nie zdobyła, ale okładka stworzona ręką Przemka Dąbrowskiego zasługuje na uznanie.

SONY DSC

Ponieważ Mikołaj zupełnie przypadkowo obdarował mnie w tym roku dwoma egzemplarzami chciałabym się jednym z nich z Wami podzielić. Jeśli ktoś ma ochotę na ciekawą podróż po architekturze Stanów Zjednoczonych i nie boi się zmierzyć z tą książką zapraszam na mój profil na facebooku (klik), gdzie należy zostawić komentarz pod postem i napisać słówko o tym, jakie Wy macie wspomnienia z nauką architektury w szkole?. Pamiętacie coś jeszcze?

2

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

4 komentarze:

  1. oj przypomniała mi się Historia Sztuki na studiach i moja BARDZO wymagająca pani doktor:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post!
    Udanego tygodnia kochana

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja co prawda architektury nie kończyłam, więc za wiele na ten temat nie mogę się wypowiedzieć, ale książka wygląda ciekawie:)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. W komentarzach tu czy na fb :P:P
    Fajnie, że promujesz arche - BIG LOVE! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣