DIY: żółta poduszka ze swetra

Kiedyś, dawno, dawno temu (a przynajmniej chciałbym żeby to było dawno) kiedy byłam w pierwszej ciąży pod wpływem hormonów podejmowałam zupełnie nieprzemyślane decyzje. Również w kwestii garderoby. Ubzdurałam sobie, że zaopatrzę moją garderobę w kolorowe ubrania, najlepiej we wszystkich kolorach tęczy. Było to o tyle dziwne, że dotąd preferowałam stonowane barwy i klasyczne kroje. To musiały być hormony. Wtedy też moja szafa zaopatrzona została w różnokolorowe swetry w tym ten paskudny żółty. Nie o kolor tu chodzi, ale o krój.

Całe szczęście kupiłam go zupełnie przypadkowo w SH, ale tak jak napisałam pod wpływem impulsu i nawet go wcześniej nie zmierzyłam. Uznałam, że ponieważ mam brzuch jak balon a on jest obszerny to będę w nim dobrze wyglądać.

Nigdy go nie założyłam, tzn. przymierzyłam go i widok, jaki ujrzałam sprawił ze sweter trafił na kilka lat na dno czarnej skrzyni.

Dziś z tej skrzyni go wydobyłam i bez żalu chwyciłam za nożyczki.

Zwykle miałbym jakieś opory, ale jak się okazało sweter nawet nie jest dla kobiet. Ma męski krój.

SONY DSC

Nawet Mariusz ma ładniejszy:

0000UA7GSW52RQDO-C116-F4

Ok. Bierzmy się do rzeczy. Postanowiłam zrobić z niego poduszkę. Niech się przysłuży społeczeństwu. Wybrałam najprostszy z możliwych sposobów. Bez mierzenia, robienia pomiarów...

Potrzebna będzie:

1. Poduszka. Odwracam sweter na lewą stronę. Rozkładamy go. Kładziemy na nim poduszkę i szpilkami zaznaczamy krawędzie swetra.

2

2. Szyjemy jak nas szpilki prowadzą wzdłuż 3 krawędzi.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

3.Kiedy mamy już zszyte 3 krawędzie odcinamy resztę materiału. Zostawmy dla bezpieczeństwa 1 centymetr odstępu. Wywińmy poszewkę na drugą stronę i włóżmy poduszkę. Teraz pozostaje na już tylko zaszyć ostatnią krawędź.

1

A tak wygląda moja poduszka w otoczeniu granatu. Jak na mój poziom szycia to wyszło nieźle.

SONY DSC

SONY DSC

Lubię odrobinę żółci w salonie.

3

źródło: źródło:

Dziś do północy zbieram chętnych na nową książkę Rybczyńskiego:

https://www.facebook.com/130190360383548/photos/a.604305396305373.1073741836.130190360383548/782599945142583/?type=1&theater2_thumb8

 

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

15 komentarzy:

  1. bardzo lubię ten odcień żółci :) poduszka wyszła Ci pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super wyszła! ja też lubie kroplę żółtego we wnętrzach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten koc:) A pomysł na taką poduszkę miałam już dawno, ale jakoś nie umiem się zabrać za zrobienie jej:):) Świetnie wyszła!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super, i na dodatek w moim kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie! musztardowy jest teraz na topie ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś wybrałam się z siostrą do sh. Jakież było jej zdziwienie, kiedy w moim koszyku lądowały ogromne, bezkształne swetry (ale o przepięknych splotach i kolorach:)).Kiedy zasugerowała mi, że nię są do końca twarzowe, odparłam: spokojnie, mam oczy, to na poduszki:) Twoja jest dowodem na to, że brzydki sweter może przemienić się w coś bardzo uroczego i pięknie wyglądającego:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszła naprawdę super:)
    Pozdrawiam poniedziałkowo

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie DIY! Ta poducha z rowerem tez jest ładna, mój ulubiony motyw :-) Czekam na więcej takich pomysłów! :-))

    dekoland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Też już mam sweterek odłożony na poduszkę - tylko trzeba się zebrać. A kolor poduszki fajny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przy następnej wizycie w sh muszę wyszperać taki sweter..Świetny kolor..Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem żałuję, że czegoś nie mam, na przykład niekochanego swetra w szalonym kolorze :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Poduszka wyszła świetnie! I ten kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  13. ekstra pomysł. wow, szkoda...tyle swetrów wydałam...no nic...może jeszcze się cos uzbiera :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Poduszka wyszła świetnie! I jakie to proste, aż chce się powiedzieć :) Przy okazji napiszę, że mam identyczną lampę naftową, nawet kolor się zgadza,a dostałam ją w prezencie od szwagierki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣