Cotton Ball Lights rządzą!

Cotton Ball Lights rządzą!

To temat nie nowy. Przyznaję. O kulach pisałam już w artykule: Wszyscy mają kule mam i ja. Ale jak to się mówi są kule i kule. Jedne nie są równe drugim. I nie mówię tu barwach, które są najprzeróżniejsze, ale o rzeczy być może dla Was mało istotnej a mianowicie o kabelku. Korzystałam z kul Qule i teraz trafiły do mnie oryginalne Cotton Ball Lights. Te pierwsze miały zadecydowanie sztywniejszy kabelek w kolorze białym, co powodowało, że był on bardziej widoczny. Oryginalne Cotton Ball Lights miały przezroczysty, miękki kabelek z włącznikiem. Przy dziecku, które jest zafascynowane “włączaniem” i “wyłączaniem lampek brak włącznika i konieczność wyłączania lampek poprzez wyjęcie wtyczki z kontaktu jest dość niebezpieczne. Wolałabym żeby moja córka trzymała się z dala od wszelkich kontaktów. SONY DSC                       Poproszono mnie o skomponowanie mojego łańcucha z użyciem dwóch nowych kolorów proponowanych przez Cotton Ball Lights: golden thread i fresh mint. To właśnie kolejna rzecz odróżniająca tych dwóch dystrybutorów. Qule na razie mają w ofercie tylko gotowe zestawy natomiast Cotton Ball Lights pozwalają skomponować swój własny zestaw kolorystyczny. Jestem tym absolutnie zachwycona aczkolwiek do końca nie wiedziałam czy wybrane przeze mnie kolory ze sobą “zagrają”. Okazało się, że mięta i złoto pięknie się komponują. SONY DSC                       SONY DSC                       SONY DSC                       SONY DSC                       Jak widzicie chciałam kule dopasować kolorystycznie do moich Honeycomb. SONY DSC                       SONY DSC                       SONY DSC                       I tak szare kule zostały przeniesione do salonu a nowy nabytek trafił do pokoju dzieciaków. Wszystko co najlepsze zawsze przejmują dzieciaki. Takie życie.

  1. HONEYCOMB: Kapibara
  2. PODUSZKA z królikiem: Pixelki
     

Udostępnij

  • świetnie to wyszło! bardzo mi się podoba właśnie to połączenie mięty i złota. a te elementy musztardy – to wisienka na torcie:)
    poduszka mnie absolutnie zachwyciła!

    ps. pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam na moje candy:)

  • śliczne kolory!

  • Pięknie to wszystko ze sobą gra 🙂

  • Piękne. Ja tez jestem fanką tych kul. Co chwilę jednak fascynują mnie inne zestawy kolorystyczne i nie mogę się zdecydować 😉

  • Ali

    Tak się ma i z zakupami, idziemy kupić bluzkę dla mamy a wychodzimy ze spodniami i bluzkami dla dzieciaków, ha ha ha.
    Marzę o kulkach , jeszcze nie mam ale może w tym roku … są cudne 🙂

  • no i o to chodzi -zabawa kolorem-to jest to! tak mi się aż chciało zakrzyknąć w moim buncie przeciw szarościom 😉 Świetnie dobrałaś kolory! poducha z pikselami bardzo wpadła mi w oko-dzieki za namiar.
    pozdrawiam kolorowo 😀

  • Śliczne te świecące kule!!!!! I kolory też!!!!
    buziaki kochana

  • 🙂 CBL opanowały blogi 😉 a dobrze, że piszesz o tych drugich, bo już znam różnice przynajmniej. Zastanawiam się jak się sprawuje kocyk z B? Byłam, specjalnie nawet wstałam rano i pojechałam i nie kupiłam!!! Bo ja nie lubię akrylu … a teraz żałuje oczywiście a jakże 😉

    • Ja poprosiłam męża o jeden: żółty a wrócił z dwoma :)) Tak więc ten zółty lubię wykorzystywać do przełamania monochromatycznych kompozycji, wyciągam go zawsze w pochmurne dni. Pięknie ociepla przestrzeń a szary trafił do pokoju dzieciaków. Ja początkowo też myślałam że jeden podaruję komuś na Święta, ale później zmieniłam zdanie bo oba spisują się świetnie. Koce i kocyki to podobnie jak poduszki mój konik. Nie kupuję bo muszę tylko bo mi się podobają. Teraz sobie uświadomiłam ze pół szafy to najróżniejsze koce. Muszę coś z tym zrobić !!

  • Una

    Odkąd je pierwszy raz zobaczyłam, bardzo je chciałam mieć, ale wtedy zaczęły pojawiać się na wszystkich blogach, więc stwierdziłam,że "eee, wszyscy to mają".

    Jednak odkąd widzę, że są w różnych wariantach, że można to sobie skomponować – znowu je chcę! 🙂

    • Una

      PS. Jesteś u mnie na blogu i rzucasz spojrzenia! 🙂

  • Powoli przekonują mnie te kule 🙂 chodź cały czas wydaje mi się ze są zbyt bożonarodzeniowe. I to niezależnie od koloru.
    A oryginał to zawsze oryginał. Czasem nie ma co oszczędzać na podrobkach

  • świetne zestawienie kolorów, nawet bym sie nie spodziewała, że takie kolory mogą tak fajnie się prezentować. muszę pomysleć bo coraz częściej kuszą mnie na blogach.

    pozadrawiam, Ania

  • bardzo mi się podoba zestaw który stworzyłaś 🙂

  • Piękne kule,poduszka.wszystko mi się podoba:)ściskam