Architektura w moim aparacie: mój były wymarzony dom

Architektura w moim aparacie: mój były wymarzony dom

Jak wygląda spacer bloggerki z wózkiem wypełnionym dzieciakami? Oczywiście z aparatem. Wielokrotnie musiałam wracać do domu bo zapomniałam aparatu. Ciężki jest, niewygodny. Często, gdy czeka nas dłuższa wyprawa posiłkuję się zdjęciami z komórki. Tematy wpadają mi do głowy same. Tu zobaczę budkę dla ptaków, a tu ciekawą altanę. Te z komórki staram się wrzucać na Instagram, choć dla mnie to temat nowy i dopiero od niedawna zamieszczam tam zdjęcia. Właściwie wpis powinien brzmieć: co kiedyś mi się podobało a teraz jest miłym wspomnieniem. Kiedy na początku miesiąca byłam z wizytą u rodziców i wybrałam się na spacer znów zawędrowałam do domu, który kiedyś wybrałam jako dom moich marzeń. Kiedy go zobaczyłam jakieś 10 lat temu pomyślałam że jeśli kiedykolwiek będę się budować chcę właśnie coś takiego. Rzeczywistość nieco zweryfikowała moje pragnienia. Po pierwsze nie budujemy się póki co, po drugie nie do każdej działki pasuje taka architektura. Na “placu”bez jednego drzewa wyglądałby nieco komicznie. Nie do końca przemawia do mnie opcja oddzielnego garażu, wydzielonego z domu. Po latach ten dom cały czas mnie zachwyca, bo ma coś w sobie. Pytanie dlaczego nigdy go nie sfotografowałam i Wam nie pokazałam żebyście zobaczyli co mi kiedyś leżało na sercu. Wczoraj tam wróciłam i zrobiłam kilka zdjęć zanim wzbudziłam czujność sąsiadów. DSC01029DSC01010 Stwierdziłam, że ponieważ zabieram aparat niemal na każdy spacer będę pokazywać Wam co mi się podoba a co nie w cyklu: Architektura w moim aparacie. DSC01013 DSC01014DSC01016 DSC01035 Szkoda, że nie mogę zajrzeć do środka. Mam nadzieję, że wnętrza prezentują się równie obiecująco. Architektonicznie dom przypomina mi trochę architekturę niemiecką: źródło: Kiedyś opowiadałam Wam, że w dzieciństwie marzyłam tym że kupię  starą kamienicę na Pradze , która mijałam w drodze na przystanek. Kamienicy już nie ma a ja nigdy nie zrealizuję swoich marzeń. Kiedyś Wam o tym już pisałam tutaj. Follow on Bloglovin

Udostępnij

  • Faktycznie ma coś w sobie! Jest bardzo duży!
    i super ten pomysł kochana!!! zapowiada się bardzo ciekawie!
    ściskam kochana, PA!!!