Lampy z bawełny: Z5 Cotton i Koushi

Ta lampa chodziła za mną od dawna. Widywałam ją w różnych wnętrzach i cały czas zastanawiałam się jak się nazywa. Teraz już wiem. A chodzi mi o lampę Z5 Cotton zaprojektowaną przez Nelsona Sepuvelda. To niezwykła konstrukcja w której rama wykonana jest z bambusa i okryta jest ręcznie tkanym i barwionym naturalnie na biało płótnem z bawełny.



Wyjątkowo przemawia do mojej wyobraźni. Daje niezwykłe uczucie lekkości.



Jest absolutnie genialna i nadaje wnętrzom lekkości i ulotności. Jak lampion puszczany na niebo.


Photo: Couleur Locale via desiretoinspire


Photo from Dutch magazine VT Wonen via aphrochic.com


Photo: Frida Ramstedt, Trendenser.se

Genialnie sprawdzą się w stylu skandynawskim. Jednocześnie wpisuje się w tegoroczne trendy promujące miedź.


Photo: via Dreams and jeans


Photo:via apartmenttheraphy

Photo: via bednest.com.au



Photo via VIA Still inspiration, Frida Ramstedt | Trendenser


Photo: Francois Kong via bodieandfou.com/


Photo: vía labiciazul.es

Popatrzcie jak wpasowuje się we wnętrze klasyczne, gdzie na suficie zostawiono sztukaterie. Wydawałoby się, że te dwie rzeczy sztukateria i lampa zupełnie do siebie nie pasują...a jednak nie wygląda to źle. Doceniam takie łamanie konwenansów.



Photo: pixersize.com vía labiciazul.es

Lampa Z5 to wydatek ok 1600zł. Za lampę Z5 zapłacimy od 1800 zł do nawet ponad 4 tys. złotych w zależności od tego czym jest pokryta.

Oprócz lampy Z5 Cotton we wnętrzach bardzo często ostatnio spotykam lampę projektu Marka Edena Schooley - Koushi Lamp

Pokazywałam ją na przykład we wnętrzu 200 letniej stodoły:



Photo: Andreas Einsiedel via interiorjunkie.com

Różni się od projektu Z1 tym, że jest zrobiona z czarnego drutu i konstrukcja jest dużo cieńsza a materiał na końcu jest zawiązany.



Photo: via lovelylife.se/

Photo: via frenchyfancy.com

Jak Wam się podobają się obie lampy? Która bardziej przypadła Wam do gustu? Czy widzielibyście ją wu siebie w domu? Ja chętnie nadałabym lekkości mojej sypialni.


EDIT:
Minęły 2 lata a post jest nadal aktualny podobnie jak moda na te lampy. Ja nadal jestem zachwycona ich konstrukcją. Czas leci i niewiele się zmienia. W trakcie tych dwóch lat w blogosferze pojawiło się tez kilka projektów DIY z tą lampą (np. tu lub tu) , bo oczywiście "Polak potrafi" a sama lampa stanowi wspaniałą inspirację do eksperymentów. 

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

2 komentarze:

  1. Piękne inspiracje wybrałaś,a lampa skojarzyła mi się z lampionem zakochanych puszczanym w stronę nieba:)Jest lekka i subtelna...

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, a ja zupełnie nie rozumiem zachwytu nad tymi lampami. Dla mnie wyglądają tak prowizorycznie i mało schludnie. Szczególnie ten model wiązany na dole. To coś zdecydowanie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣