Od przybytku głowa nie boli; len

Od przybytku głowa nie boli; len

eko Prawda li to prawda, ale… nogi tak. Bolą, bo w zbiorowisku niewykończonych krzeseł nie mogę znaleźć ani jednego z którego można by skorzystać. To dziwne bo w salonie do zrobienia czekają w kolejce cztery komplety krzeseł.  Stopniowo wchodziłam w posiadanie kolejnych. Najpierw rodzice zostawili mi dwa czarne. Ładne, przydadzą się, ale oczywiście nie w tej kolorystyce. Potem kupiłam na allegro brązowe w stylu francuskim z tłoczoną skórą, cały czas dziwię się że jakoś do mnie dotarły bo jak widać na zdjęciu całe się sypią.  Na koniec do naszego domu trafiły te dwa fotele: 1 2 Ale to jeszcze nie koniec. Po babci został mi komplet krzeseł do stołu na wysoki połysk. Wyrzucić? 3Nie wiele dało się z nimi zrobić bo nie zachwycały nawet w formie.Wydawały mi się najłatwiejsze więc za nie zabrałam sie najpierw.  Na czymś siedzieć trzeba a od jakiegoś czasu słyszałam od męża, jak wracał z pracy, te samo pytanie: “zrobiłaś już w końcu jakieś krzesło?”. No to odpowiedź brzmi wreszcie: TAK! DSC03054DSC03055DSC03056Krzesła nazwane zostały przez mojego męża Alcatraz vel Pawiak ze względu na kolorystykę, która kojarzy mu się  z więzieniem. A obicie nazwał ni mniej ni więcej tylko workiem. No cóż może coś w tym jest. Nie jest to worek tylko len za którym od jakiegoś czasu szaleję i wiem już że w będzie królował u mnie w salonie. Oto skąd czerpię swoją fascynację lnem: ze strony http://www.urzadzamy.pl/ eko w_stylu_eko_2_2 w_stylu_eko_2_4  Lucyina Moodie prezentuje: Details-24 Details-34 Details-31 i jeszcze kilka zdjęć z różnych stron: marbella-linen-from-eastern-accents źródło natural-white-bed-linen_1źródło Set_tovaglie_in_garza_di_lino_naturale_mod._Bellini___Table_line_set_in_linen_gauze_mod._Bellini źródło 6a00e554d7b82788330105362b83aa970b-500wi 6a00e554d7b82788330120a81c97e9970b-500wi źródło025b8a6509b9 źródło Do “nowych” krzeseł  brakuje mi jeszcze jakiś fajnych poduch z lnu jak ze sklepu Arteego: foto.php foto.php 3 foto.php 2foto.php 4foto.php 5

Udostępnij

  • Bardzo fajna metamorfoza – zdecydowanie na plus.
    Reszta krzeseł – z potencjałem.

    To magazynowanie i złość z niewykończonych prac też rozumiem doskonale – na mnie też czeka kilka krzeseł, i komoda, i witrynka, i… Tylko dni za krótkie zdecydowanie.

    Z miłą chęcią sobie przeglądam Twojego bloga – też jestem na etapie remontowo-aranżacyjnej mojego mieszkania. Będę zaglądać, jeśli pozwolisz.

    Pozdrawiam serdecznie!

  • hehe też gromadze i gromadzę a czas z gumy nie jest 🙁 Skąd ja to znam…niedawno kupiłam kolejne krzesła do roboty a jeszcze poprzednich nie skończyłam. Maz patrzy z przerażeniem, ale słowa złego nie powie 🙂 Jak widze u Ciebie krzesła każde z innej parafii (jak u mnie) będę miala chwile to się pochwalę nowymi nabytkami. A co do Twojej pracy, no fajnie wyszło. Ten koralik był dla mnie zaskoczeniem 🙂

  • super krzesło! A ten kryształek! E kastra! No cóż, mężowie… Mój też patrzy na moje prace okiem Twojego męża. Ale kto by ich tam słuchał 😉

  • Miało być napisane Ekstra, a nie e kastra 😉

  • Hej, podoba mi się metamorfoza krzesła – ja lubię takie delikatne biele i szarości – kryształek dodaje uroku. co do gromadzenia to na mnie tez czekają 2 krzesła do kuchni, 4 do jadalni i 2 szafki noce 😉 także pociesz męża, że to już taka przypadłość remontujących, samodzielnych i kreatywnych kobiet 🙂

    Pozdrowienia
    ps. a inspiracje lniane- piękne – lubię len zwłaszcza latem

  • Ita

    W całej rozciągłości rozumiem problem , ostatnio nabyłam 9 krzeseł do jadalni …czekają na odwilż aż się za nie zajmę!!!
    Świetnie wyszło Ci krzesło i ten kryształek, wisienka na torcie!
    Pozdrawiam cieplutko.

  • Fantastyczne inspiracje, uwielbiam len.
    Krzesła super, a te po babci rewelacyjne, faktycznie brakuje im tylko poduszek.

    Pozdrawiam serdecznie

  • no a u Ciebie jak zwykle mnóstwo fajnych zdjęć 🙂 krzesło z kryształkiem wygląda bardzo ładnie