Obiecanki cacanki

Obiecałam pokazać co się dzieje u nas w łazience. Późno bo późno ale obietnicy dotrzymuję.

Zdobyczna szafka która czekała na odnowienie od października 2008 wreszcie zawisła na ścianie.

DSC02141

 Biedaczka już od dawna rozłożona na części pierwsze, czekała w kolejce do pomalowania. Pech chciała że nad leżącymi na podłodze szklanymi drzwiczkami akurat przechodziłam ja, trzymając w ręku młotek, którym właśnie miałam coś zrobić. Na pewno się domyślacie, że tuż nad drzwiczkami młotek jakimś trafem wypadł mi z ręki. No i skończyło się na wymianie szybki.

DSC03037

DSC03039

DSC03041

Pralka również stoi już na swoim miejscu a obok niej wybrana już wcześniej w Ikea ławka.

DSC03034

DSC03036

Jak widać na zdjęciu tylko ta cześć łazienki wygląda już przyzwoicie, natomiast drugą stronę czeka jeszcze wiele pracy. Jak łatwo zauważyć na wannie nadal wiszą wałki do malowania a stan wanny pozostawia wiele do życzenia.

Kwestia prania. Tak to już jest kiedy mieszka się w mieszkaniu i nie dysponuje oddzielnym pomieszczeniem przeznaczonym na pralnie, że pojawia się problem z wieszaniem upranych rzeczy. U nas sytuacja jest o tyle korzystna ze mieszkamy na ostatnim piętrze a na górze mamy strych na którym można wieszać “większe” pranie. Pozostaje jednak kwestia małego prania. Nie będę przecież łatać na strych żeby rozwiesić bieliznę. Ogromnie się wzbraniałam żeby zastosować sposób wykorzystywany w tym mieszkaniu przez lata. czyli rozciągnięcie sznurka wzdłuż łazienki. Chciałam żeby rozwiązanie było estetyczne, niemal niezauważalne, gdy przychodzą goście. Wybór padł na rozstawianą suszarkę (z Ikea), która łatwo złożyć i rozłożyć. Fakt, po rozłożeniu zajmuje sporo miejsca i trzeba wokół niej nieźle lawirować, ale gdy się ją złoży i wsunie w kąt między pralką a wanną, jest mało zauważalna i nie psuje estetyki łazienki. Miło się patrzy na łazienki z katalogów i pism wnętrzarskich - są piękne, ale gdzie tam się do cholery wiesza pranie! :)

DSC03045

Kiedyś zrobiłam ten koszyczek na…no właśnie po prostu go zrobiłam z myślą że zastosowanie samo się znajdzie. I się znalazło. Idealnie nadaje się na klamerki do wieszania prania :)

DSC03042

Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

3 komentarze:

  1. Wszystko pięknie, tylko ten sznur od pralki tak wisi dziwnie.
    Conchita, nie możesz poprosić męża o poprawienie gniazdka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tam sznura nawet nie zauważyłam, za to fajny koszyczek widzę, uroczą ławeczkę i "apteczkę" na zapachy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest super - wielkie postępy u Was. łazienka jak dla mnie jest w stanie rewelacyjnym. Drobiazgi, które zrobiłaś - koszyczek, szafka - bardzo gustowne i kobiece :)

    Co do prania to chyba odwieczny problem właścicieli mieszkań (nie domów, w których można sobie jedno pomieszczenia adoptować na pralnię - suszarnię). Możliwe, że mieszkańcy mieszkań z czasopism wnętrzarskich oddają pranie do pralni i odbierają już wysuszone ;)
    Ja podobnie jak ty mieszkam na ostatnim i chodzę rozwieszać na strych. Dodatkowo mam suszarkę rozkładaną - na razie najczęściej ląduje w pokoju ale myślę, że docelowo to albo na loggi albo jednak na ten strych ją wyniosę...u mnie w łazience się nie zmieści :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣