Choruję

Choruję

Naprawdę miałam nadzieję że pech remontowy mnie opuścił. Niestety,  gdy mam najwięcej do zrobienia dopadła mnie choroba. Paskudne grypsko osłabia mnie tak, że przez ostatnie 3 dni nie miałam nawet siły nic napisać. A post był już prawie gotowy do zamieszczenia. A tak sobie zakładałam że już w grudniu będziemy pracować nad kuchnią i uporamy się z tymi drzwiami. Na razie opóźnienie na całej linii. Od jakiegoś czasu nie robię nic innego jak malowanie. Maluję i maluję. Najpierw primer Flugera, z jednej strony, z drugiej . Schnie. Szpachluję ubytki. Szpachla schnie. Szlifuję. Maluję z obu stron emulsją Dulux’a do drewna i metalu. Schnie. Druga warstwa. Schnie. Na koniec lakier. Proste. Ale gdy ma się 6 par drzwi to zajęcie bardzo czasochłonne. O framugach już nie wspomnę! Mój mąż mówi: kochanie malowanie to sama przyjemność! Ma rację! Gorsze było to szlifowanie i opalanie. Oj tak. Ale jakoś nie czuję żeby była to przyjemność. Mała retrospekcja. Nie mogę uwierzyć że to tak długo trwa! Na samym początku, czyli listopad 2008: 211108  Styczeń 2009 (nowe tynki): 210109210109(2)   Wszechogarniający bałagan! Luty 2009, wreszcie coś zaczęło się dziać: 280209 280209(3) A tak drzwi wyglądały w sierpniu: 040809 No i wreszcie teraz: DSC02997 DSC02998  DSC02999  No i klamka na żywo:DSC03000 A tak na marginesie to pierwszy raz choruję w nowym łóżku 🙂

Udostępnij

  • Drzwi i okucia pierwsza klasa, warto się pomęczyć dla takiego super efektu! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, bo to najważniejsze!

  • Efekt końcowy jest zdumiewjący.
    Pozdrawiam.

  • Jest SUPER!
    Życzę powrotu do zdrowia szybkiego oczywiście, ale chciałam Ci powiedzieć, że odwaliłaś kawał dobrej roboty! Drzwi wyglądają pięknie, w ogóle to już z ostatnich zdjęć widać, że remont ma się ku końcowi 🙂
    Pomalowane, podłoga gotowa, drzwi z okuciami (pięknie się prezentują), listwy na miejscu i nawet jakiś mebel tam wyziera 🙂

  • Drzwi śliczne! Szybciutko wracaj do zdrowia. Pozdrawiam.

  • Duuuużo zdrowia! Wracaj do sił i już nie przemęczaj się 🙂

    Efekt niesamowity! Drzwi cudne, klamka obłędna! I podloga – miodzio :))

    Pozdrawiam cieplutko 🙂

  • li.

    Kawał dobrej roboty wykonaliście. Przeszłam podobne rewolucje.Teraz to już z górki będzie.Same przyjemności.Życze szybkiego powrotu do zdrowia.