Platery, srebra…niepowtarzalne sztućce...

Jakiś czas temu moja mama podczas jednej z uroczystości rodzinnych dostrzegła na stole babci łyżkę, która bardzo jej się spodobała. Nie była to łyżka od żadnego kompletu po prostu dziadek jak jeszcze żył znosił do domu (jak to określiła babcia) różne szpargały, w tym różne sztućce. Babcia, osoba praktyczna, docenić piękna tych łyżek nie potrafiła, więc moja mama „zapolowała” i tak stała się właścicielką sporej kolekcji pojedynczych łyżek, widelców, łyżeczek. Pozazdrościłam jej ogromnie, gdy podczas zwykłego obiadu zaczęła korzystać ze „swoich” sztućców, podczas gdy ja musiałam zadowolić się prostymi, nic niewyróżniającymi się blaszakami. Przy najbliższej okazji też zapolowałam, ale mama spryciara nie zostawiła prawie nic wartościowego. Musiałam obrać inną drogę. Wybrałam się na targ staroci. Tutaj przepych był ogromny. Wiele stanowisk wręcz uginało się pod platerowanymi, posrebrzanymi, srebrnymi sztućcami. Czułam się bardzo zagubiona, bo kupujący, znający się na rzeczy podchodzili i pytali po prostu: Jest Norblin? I od razu było wiadomo, o co im chodzi i byli w stanie zapłacić za nie nawet wygórowaną cenę. Ja nie miałam o tym pojęcia. Skończyło się na tym, że znalazłam stoisko gdzie można było kupić leżące w misce, sztućce zniszczone, sprowadzone ze skupu złomu, w opłakanym stanie. Tam wygrzebałam kilka okazów, które potem w domu starannie oczyściłam. Przyznam się szczerze, że sama możliwość grzebania w misce i fakt, że coś wyszperałam a nie kupiłam gotowe, wyeksponowane wyczyszczone sprawiło mi dużo radości.

W sierpniowym amerykańskim wydaniu Country Living znalazłam artykuł o historycznych amerykańskich sztućcach. Postanowiłam dowiedzieć się czegoś o naszych wyrobach platerowanych.

sztućce 1

Po pierwsze Fraget.

„Fabryka wyrobów platerowanych srebrem i złotem Józefa Frageta przy Elektoralnej 753 poleca się wyrobami platerowanymi znanymi od kilku lat powszechnie ze swojej dobroci, trwałości i wykwintności, odznaczających się wybornym gustem, pięknością i świetnością kształtów oraz dostępną ceną…" - to reklama z 1846 roku zamieszczona w prasie przez Fabrykę Wyrobów Platerowanych J. Frageta - jeden z dwóch polskich znanych zakładów.

kamienica fraget

Firma została założona w 1824 roku przez przybyłego z Francji przedsiębiorcę Alfons Fraget. Natomiast potęgę firmy stworzył brat Alfonsa – Józef, który trzy lata później dołączył do zarządu. W 1961 roku z połączenia tych dwóch uznanych firm - zakładów Józefa Frageta i braci Henneberg - powstała Warszawska Fabryka Platerów HEFRA S.A

źródło: http://www.hefra.pl/hefra_historia.php

Istnieje kilka bardzo znanych dawnych wzorów sztućców Fraget: romański, wschodni, francuski, księstwo warszawskie, empire, secesyjny tzw. "irysowy", barokowy. Oto niektóre z nich:

sztućce 2Są one warte swojej ceny. Niedawno na aukcjach Allegro widziałam jak komplet nóż, widelec ze wzorem irysowym kosztowały ponad 400zł! (i cieszyły się zainteresowaniem!)

44_obraz1a_strona z katalogu frageta

Historia platerowania sięga połowy XVII, kiedy to angielski rzemieślnik T. Boulsover z wytwórni J. Hancock'a, przypadkowo odkrył, że w odpowiednio wysokiej temperaturze z blachy miedzianej i srebrnej można wytworzyć stop do produkcji przedmiotów przypominających przedmioty złotnicze. Obniżenie kosztów produkcji, skutkowało obniżeniem cen detalicznych. Wyroby stawały się dostępne dla szerokiej rzeszy odbiorców.

Po drugie Norblin

Historia marki Norblin rozpoczyna się w 1774r, kiedy to do Warszawy przyjechał utalentowany malarz i rysownik – Jean – Pierre Norblin de la Gourdaine. Ze związku z Marią z Tokarskich urodził się Aleksander Jan Norblin i to właśnie on w 1820r założył zakład brązowniczy "Norblin i Spółka". Wcześniej jeszcze odebrał solidne wykształcenie z akademii Sztuk Pięknych w Paryżu, po której od razu znalazł pracę w Warszawie zatrudniony przez Komisję Rządową Spraw Wewnętrznych Królestwa Polskiego. W rozbudowującej się Warszawie było dużo zapotrzebowanie na wykonane z brązu detale architektoniczne dla gmachów rządowych. I dzięki temu, że władze chciały się uniezależnić od sprowadzanych z Francji detali i otworzyć rodzimą produkcję, wparły finansowo Aleksandra i mógł on otworzyć swój własny zakład, który początkowo mieścił się przy ul. Długiej; w 1823 r. został przeniesiony na Krakowskie Przedmieście, aby w 1834r trafić na ul: Chłodną. W tym samym roku firma została przekształcona w fabrykę Wyrobów Platerowanych „W.Norblin i W.Meylert”, kiedy to Meylert z czeladnika stał się współwłaścicielem, dzięki wprowadzeni udo produkcji pokrywania wyrobów metodą galwaniczną.

W 1882 r. Ludwik Norblin wykupił wytwórnię platerów Braci Buch w Warszawie, przy ul. Żelaznej 17 (późniejszy nr 51), wraz z prawem używania znaku firmowego i wyłącznością na produkcję platerów. Firma "Bracia Buch" była kontynuatorką istniejącej w Warszawie od 1830 r. fabryki wyrobów z nowego srebra Gustawa Hennigera.

Ciekawą historię fabryki Norblina można znaleźć : http://enorblin.pl/swf/Core/eNorblin.html

NORBLIN

NORBLIN1Po trzecie Plewkiewicz

Działająca od 1886 r. firma R. Plewkiewicz była filią niemieckich zakładów Württembergische Metallwarenfabrik (WMF), która dopiero w 1889 roku podjęła samodzielną produkcję sztućców. Wcześniej fabryka jedynie wykańczała w swoich warsztatach półprodukty, co było bardzo powszechne wśród producentów platerów. Potentatami w produkcji półfabrykatów sztućców, dosłownie zalewającymi swym towarem całą Europę byli: Bruckmann&Söhne z Heilbronn, Wellner z Saksoni, A.Krupp-Berndorf koło Wiednia oraz Christofle & Cie z Paryża.


Conchita Home

Nazywam się Kasia Bobocińska i od 2008 staram się dzielić tutaj moimi pasjami i zainteresowaniami. Dziękuję że odwiedził(a)eś CONCHITA HOME. Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną swoją opinią w komentarzu

3 komentarze:

  1. www.emmainspiration.blox.pl8 sierpnia 2010 16:28

    Bardzo wiele, ciekawych informacji umiescilas w swoim blogu, bardzo Ci za nie dziekuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Mam pytanie co oznaczają cyfry 153 na łyżce? Nazywa firmy to fraget

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja swoją przygodę ze sztućcami zacząłem dość nietypowo, któregoś dnia podczas odwiedzin u matki sprzątaliśmy piwnicę i odkryłem sztućce od Hefry. Matka stwierdziła, ze mogę zabrać. Po jakimś czasie dowiedziałem się o ich wartości, zobaczyłem na stronie http://sztucce.hefra.pl/pl/c/Komplety-sztuccow/1077 różne modele i nie mogłem uwierzyć że komplet który mam jest za ponad 1500 zł. Od tamtego czasu chodzę na starocie i kolekcjonuje takie sztućce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu jesteś ♥♥♥ Każdy komentarz jest dla mnie bezcenny, bo pokazuje, że warto robić to co robię ❣