wieszak

wieszak

Pierwszy post z cyklu Metamorfoz. Pragnę pokazać jak zmieniła się szafka, którą kupiłam na jesieni zeszłego roku. Początkowo była pokryta kilkoma warstwami farby. Poszczególne części są mocno powyginane ale taka podoba mi się jeszcze bardziej. Nadgryziona zębem czasu 🙂 Wieszaczek jest malutki i zawiśnie w łazieńce.

Udostępnij

  • Biała wygląda cudnie, ale ta poobdzierana też niczego sobie. Mój mąż się wścieka jak przynoszę do domu takie powyginane cosie i później się dziwi że jakimś cudem wszystko samo się prostuje i naprawia ;DDD pozdrawiam

  • Anonimowy

    Półeczka jest cudna. Aż dziw, że tak niewiele czasem trzeba, żeby „staremu gratowi” dodać tyle uroku.
    Czy można się z tobą skontaktować przez mail? Podaje mój i proszę o kontakt: natalia_r22@o2.pl
    Pozdrawiam

  • Ale ją ładnie urządziłaś!! Jest piękna 🙂